Pusty teren wokół Gmachu Bendiniego otaczało ogrodzenie z łańcuchów, a przy bramie stał strażnik. Wewnątrz znajdował się parking, na którym wyznaczono miejsce dla jego samochodu - jego nazwisko wypisano sprayem między żółtymi liniami. Zatrzymał się przy bramie i czekał. Umundurowany strażnik wyłonił się z ciemności i podszedł do wozu. Mitch nacisnął przycisk uchylający okno i pokazał plastikową legitymację ze swoim zdjęciem. .

- Owszem, małą.. Jinx wyciągnął rękę.. Podczas wielogodzinnego ostrzału artyleryjskiego żaden z piętnastu tysięcy Tybetańczyków nie opuścił swojego ochotniczo zajmowanego posterunku przed pałacem. Wielu z nich w tym dniu zginęło. Inni biegli do zniszczonych budynków, aby ratować resztki sakralnych przedmiotów. Żywy mur Tybetańczyków stał wokół pałacu jeszcze w nocy z dziewiętnastego na dwudziestego marca. O ucieczce Dalajlamy dowiedziano się dopiero w południe dwudziestego marca.. - Jest twardy, ale jest też człowiekiem. A poza tym nie jest też tępakiem. Nie mamy co do tego pewności, ale wydaje się nam, iż wyczuł, że go śledziliśmy następnego dnia w czasie lunchu. Stał się podejrzliwy i zaczął kluczyć wokół centrum handlowego. W końcu zniknął. Spóźnił się prawie godzinę na spotkanie z Averym w banku.. Nie da się ukryć, że w grupce, która tego wieczoru zebrała się w kabinie kapitana, panował ponury nastrój.. Trochę później strażnik spróbował ponownie.. - Te obrazki na ścianach! - zawołał Hunt, odwracając się gwałtownie do Danchekkera, gdyż nagle rozjaśniło mu się w głowie. - To nie są obrazki dla dzieci, Chris. To prawdziwe zwierzęta!.