Największym jego osiągnięciem było zainstalowanie terminali komputerowych w tych pomieszczeniach, gdzie personel irański był podejrzliwy i wrogo nastawiony. Tak wrogo, że Patowi Sculleyowi udawało się zainstalować nie więcej niż dwa w miesiącu, Rashid natomiast rozmieścił pozostałe osiemnaście w dwa miesiące. Miał zamiar zdyskontować ten sukces. Ułożył list do Rossa Perota, który - jak mu się wydawało - był szefem EDS, z prośbą, aby pozwolono mu ukończyć szkolenie w Dallas. Chciał poprosić wszystkich kierowników EDS w Teheranie, aby poparli ten list, ale wypadki potoczyły się zbyt szybko. Większość kadry kierowniczej ewakuowano, a EDS w Iranie zaczęło się rozpadać, nigdy więc nie wysłał tego listu. Musiał wymyślić coś innego. .
Przemykając do przodu pojedynczo, zamiast w zwartej masie, udało się im tak długo oszukiwać systemy ostrzegawcze modułu, że znaleźli się w pozycji umożliwiającej bezpośredni atak. Wystraszeni obrońcy pośpiesznie próbowali zorganizować opór, by powstrzymać ofensywę, która nie miała prawa się wydarzyć.. - Powiem wam prawdę - zwierzył się. - Rzecz w tym, że mam już dosyć wiecznej boleści Ktimeny i jej niepokoju. Ona to sprawia, że nawet ściany pałacu płaczą i drżą ze współczucia. Często użalam się nad jej życiem, ale częściej się złoszczę i korci mnie, żeby odesłać ją z powrotem na Bucynnę razem z wianem, które wniosła... lub jego równoważnikiem w kapłańskich i handlowych przywilejach. Nie uczynię tego jednak, bo boję się narazić Laodamasowi, kiedy powróci - zwróćcie uwagę, że nie podzielam waszego pesymizmu i nie mówię: „jeżeli powróci”.. Jupe zatrząsł się: poczuł raptem uderzenie prądu, jakby dotknął kabla pod napięciem. Skurcz mięśni omal nie pozbawił go przytomności. Trwało to parę sekund. Pete patrzył z przestrachem na wykrzywioną twarz przyjaciela.. . - Od kiedy to się dzieje?. Jevy powitał go po portugalsku i podał butelkę wody. Nate uśmiechnął się tylko i słuchał miękkich, płynnych dźwięków dziwnego języka. Mowa była nieco wolniejsza od hiszpańskiego, a prawie równie nosowa jak francuski.. Za czterdzieści tysięcy lat być może wrócimy na bezludną planetę. Chcieliśmy, żeby nasi potomkowie mieli szansę stworzenia tu cywilizacji..