Elmo i Porucznik wstali. Ja zrobiłem to samo. Ruszyłem w stronę Lichwiarza. .
Arles stąpała bardzo lekko. Za nią falował jasny, mglisty welon włosów utkany jak pajęczyna. Zastanawiałem się, czy celowo opierała drugą rękę na futerale broni, którą miała u boku.. To sprawka tego czegoś na moim tylnym siedzeniu, pomyślał Herb. Ten stwór tak widzi całość dzieła Boga, świat, który Bóg nazwał dobrym. To jest pesymizm zła. Takie widzenie wynika z samej natury zła, która każe dać światu ocenę negatywną. W ten sposób zło odwraca akt stwórczy, niszczy to, co Stwórca powołał do istnienia. Jest to również forma nierzeczywistości, ten werdykt, to ponure spojrzenie. Świat nie jest taki i Linda Fox nie jest taka. Ale ten kozopodobny stwór chce mi wmówić.... - Ona jest bardzo skryta - powiedział Bob. - Dziękuję.. Oczywiście, powrót na uniwersytet był dla mnie zawsze przykrą koniecznością. A przecież nie powinienem był narzekać, ponieważ to właśnie w mieście przestudiowałem olbrzymią ilość literatury alpinistycznej i podróżniczej. W miarę jak pochłaniałem wszystkie te książki, z zamętu początkowo lekkomyślnych pragnień coraz wyraźniej krystalizował się wielki cel, marzenie wszystkich wspinaczy, aby chociaż raz wziąć udział w wyprawie w Himalaje!. Lazarov przyszedł pierwszy i nie musiał czekać, aż zwolni się stolik. Wiedział z doświadczenia, że o czwartej tłum maleje, szczególnie w czwartki. Zamówił kieliszek wina. Kelnerka odwróciła klepsydrę nad jego głową i wyścig się rozpoczął. Usiadł przy stoliku blisko wejścia, twarzą do okna, plecami do sali. Był ciężkim mężczyzną o masywnej klatce piersiowej i pokaźnym brzuchu. Oparł się ciężko o przykryty czerwonym, kraciastym obrusem stół i obserwował ruch na Czterdziestej Szóstej Ulicy.. W aktach znalazły się dwa zdjęcia Hirscha. Pierwsze ukazywało go w trakcie przenoszenia całego naręcza pudełek z pizzą do samochodu dostawczego, poobijanego forda kombi. Mężczyzna był ubrany w niebiesko-czerwoną firmową koszulę pizzerii „Rizza” oraz czapeczkę w takich samych kolorach. Nosił okulary w drucianej oprawce i miał gęstą brodę. Na drugim stał przed wejściem do swojej przyczepy mieszkalnej, lecz rysy jego twarzy ginęły w głębokim cieniu.. - Wiemy, że Charlie znajdował się na naszym Księżycu, ponieważ tam go znaleźliśmy, ponieważ potrafimy zidentyfikować opisane przez niego tereny, ponieważ mamy obszerne dowody na to, że Lunarianie znajdowali się tam w wielkiej liczbie, i ponieważ dowiedliśmy, że nastąpiła tam gwałtowna wymiana ognia z broni nukleonowej i atomowej. Ale to samo miejsce musiało także być satelitą Minerwy. Znajdował się tylko o dwa dni lotu od planety; Charlie tak mówi, a my jesteśmy pewni, że właściwie interpretujemy jego skalę czasu. Umieszczono tam bronie zdolne trafiać w wybrane cele na Minerwie, a obserwacja trafień była niemal natychmiastowa. A jeśli tego nie wystarczy, to Charlie, stojąc w miejscu oddalonym mniej niż dziesięć metrów od tego, w którym znaleźliśmy go, potrafił rozróżniać szczegóły na powierzchni Minerwy. To wszystko może być zgodne z prawdą tylko w tym wypadku, gdy wspomniane miejsce znajdowało się o, powiedzmy, osiemset tysięcy kilometrów od Minerwy. Jedynym logicznym wytłumaczeniem jest to, że oba księżyce były jednym i tym samym. Przez długi czas zapytywaliśmy się, czy cywilizacja lunariańska rozwinęła się na Ziemi, czy też rozwinęła się na Minerwie. Otóż, uwzględniając to, co powiedziałem, oczywiste jest, że idzie o Minerwę. Sądziliśmy, że mamy do czynienia z dwoma sprzecznymi zespołami informacji, z których jeden podawał, że idzie o Ziemię, a drugi, że nie. Ale to my błędnie interpretowaliśmy te dane. Nie mówiły one niczego ani na temat Ziemi, ani Minerwy... mówiły o ziemskim i minerwiańskim księżycu! Pewne fakty podsuwały nam, że mamy do czynienia z księżycem Ziemi, podczas gdy inne, że z księżycem Minerwy. Tak długo, jak upieraliśmy się przy wprowadzaniu, całkiem nieświadomie, założenia, iż te dwa księżyce są różne, konflikt między oboma zespołami informacji był nierozwiązalny. Ale jeśli, w pełnej zgodzie z logicznymi wymaganiami sytuacji, wprowadzimy postulat, że w obu wypadkach był to ten sam księżyc, w naszych oczach konflikt znika.. Skręcił na najbliższy parking przy autostradzie, rozkuł im ręce i przykazał, aby trzymali się z dala od stanu Missisipi. Tamci podziękowali mu uniżenie, pospiesznie wsiedli do swojego samochodu i pojechali dalej..